Od jakiegoś czasu głośno jest w mediach o potencjalnej wymianie graczy na linii Memphis - Nowy Jork. - Było kilka rozmów, ale jak na razie nie ma o czym mówić - przekazał dziennikarzom GM Knicks, Donnie Walsh.
- Spotkaliśmy się z nimi (Grizzlies - red.) jakiś miesiąc temu. Od tamtego czasu nie kontaktowaliśmy się z nimi. Nie mogę powiedzieć, że to koniec, ale na chwilę obecną nie ma żadnych propozycji - tak sprawę transferu Zacha Randolpha skomentował Walsh.
Allen Iverson zmienia pracodawcę! The Answer przechodzi z Denver Nuggets do Detroit Pistons. W przeciwnym kierunku powędrują Chauncey Billups, Antonio McDyess i Cheikh Samb.
Umowa nie została jeszcze sfinalizowana. Amerykańskie źródła podają jednak, że do podpisania kontraktu dojdzie jeszcze dzisiaj wieczorem.
Tym samym jest to dla Iversona druga zmiana barw klubowych w ciągu ostatnich dwóch lat. Przypomnijmy, że w grudniu 2006 roku przeszedł on z Philadelphi 76ers do Nuggets. Gdy latem, GM Pistons Joe Dumars nie dokonał żadnych transferów, każdy fan NBA myślał, że jego słowa na temat zmiany składu drużyny z Mo-Town to tylko czcze gadanie. Dzisiaj mamy jednak przykład, że tak nie było i szeregi Detroit zasilił jeden z największych gwiazdorów ligi. Dumars ma już jednak doświadczenie w pozyskiwaniu 'kontrowersyjnych' zawodników. Tak było m. in. w 2004 roku, kiedy to pozyskał Rasheeda Wallace'a, a ten odpłacił mu się zdobyciem pierwszego mistrzowskiego trofeum od czasów gry
Włocławski klub zdecydował się na rozwiązanie kontraktu ze swoim liderem, Gerrodem Hendersonem, który jest podejrzany o stosowanie dopingu.
W organiźmie Amerykanina znaleziono substację, która służy do maskowania dopingu. W piątek klub rozwiązał z nim umowę. - Trudno, jesteśmy konsekwentni. Gerrod od piątku nie będzie naszym zawodnikiem - mówi prezes Anwilu Zbigniew Polatowski.
John Hollinger – znany analityk statystyk NBA przedstawił swój „POWER RANKING” po raz pierwszy w tym sezonie. Jak zawsze trochę zaskakuje, jednak czy aby na pewno jego tabela nie jest adekwatna to sytuacji panującej w lidze? Niektóre drużyny na pierwszy rzut oka mogą znajdować się zbyt nisko w zestawieniu (ale czy nie stać ich na lepszą grę?), inne z kolei są zaskakująco wysoko w notowaniu (ich potencjał z kolei nie jest wielki, ale wyniki jak na razie są na tyle imponujące by zestawić je akurat na takim a nie innym miejscu).
1. Los Angeles Lakers
Wynik 6:0 mówi sam za siebie, wicemistrzowie NBA ruszyli ostro do boju w pełnym jak na razie składzie, przewodzą pewnie w dywizji i konferencji.
2.Atlanta Hawks
Mała niespodzianka, choć wielu ekspertów typowało "Jastrzębie" jako czarnego konia na wschodzie, na razie nie pomylili się ani trochę. Zobaczymy na co będzie stać zespół, który napsuł najwięcej krwi Celtom w ostatnim play off...
3.New Orleans Hornets
Dwie porażki rozpędzonych "szerszeni" nie wpłynęły znacznie na ich pozycję, to jest zdecydowany pewniak do medalowego miejsca w zestawieniu na koniec sezonu. Mają w końcu wielkiego Chrisa Paula, który ma do udowodnienia fakt, iż jest najlepszym playmakerem w lidze oraz będzie chciał się znaleźć "oczko" wyżej niż w miało to miejsce w ostatnim sezonie w rankingu MVP.
4.Boston Celtics
Mistrzowie przynajmniej o jedno miejsce może za nisko, ale przyjdzie i czas na nich by znaleźć się wyżej w rankingu, jeśli tylko więcej będzie w ich wykonaniu takich końcówek jak w meczu z Rockets czy popisów strzeleckich jakie dał niedawno MVP ostatnich finałów - Paul Pierce
5. Cleveland Cavaliers
"The King" już daje znać o sobie, a Cavs zdają się być jeszcze mocniejsi niż przed rokiem, na dodatek "Big Ben" najwyraźniej przypomniał sobie w końcu w jaki sposób zbiera się piłki z tablic...
6. Indiana Pacers
Wynik 3:3 nie powala na kolana, ale i skład Pacers też nie. Miło jest mi natomiast oznajmić, że mamy kolejnego gracza w lidze formatu All-Star, i to nawet wobec takich przeciwności losu jakimi są wybite przednie zęby. Mowa rzecz jasna o kimś takim jak Danny Granger.
7. Utah Jazz
Czy wynik 6-1 jest możliwy bez lidera drużyny? Najwyraźniej tak, a z Deronem Williamsem wyniki Jazz będą na pewno nie gorsze.
8. Phoenix Suns
Dom starców w Arizonie ma się dobrze, jak na razie Shaq i Hill grają, choć szkoda wielka, że nie są tak przynajmniej o dekadę młodsi...Wielkie brawa dla Amare Stoudamire, który w okularach chyba lepiej widzi co przedkłada się na zdecydowanie lepszą grę w jego wykonaniu.
9. Detroit Pistons
Latka lecą, a Pistons jakby nienaruszeni. Dalej się liczą i liczyć powinni się nadal w grze o najwyższe cele, tym bardziej, że zmiana jaką sobie zafundował Joe Dumars powinna zaprocentować, gdyż wreszcie mają w zespole kogoś, kto weźmie w swoje ręce piłkę w decydujących fragmentach, Billups jakby się trochę wypalił w tym względzie, a Iverson gwarantuje jednak około 25 pkt na mecz zawsze, a jak będzie trzeba to i więcej.
10. Miami Heat
Miejmy nadzieję, że ze zdrowym wreszcie "Flashem" Heat będzie stać na znaczące zaistnienie w lidze w tym sezonie. Ich siłą powinna być szybkość w grze, a to Wade uwielbia...
LeBron James nazywa czwarte kwarty "czasem zwycięstw". Niekwestionowana gwiazda Cavs i całej ligi jeszcze raz udowodniła, że to nie tylko puste słowa.
James w ostatniej kwarcie zdobył 16 ze swoich 38 punktów. Dzięki jego wspaniałej grze Cavs odrobili straty z pierwszej połowy i wygrali mecz 105:93. Oprócz imponującej zdobyczy punktowej "The King" popisał się 5 zbiórkami, 7 asystami, 2 przechwytami i 2 blokami. "To jest czas kiedy decydują się losy meczu. Zwłaszcza wtedy kiedy wynik oscyluje wokół remisu. Dzisiaj był właśnie taki mecz." - to słowa James'a, który w decydującej kwarcie trafił 6 z 10 oddanych rzutów z gry. Oprócz James'a dobre spotkanie rozegrał świeży nabytek Kawalerzystów Maurice Williams, który zdobył 20 punktów.
Chyba nikt się nie spodziewał, że Bank BPS Basket Kwidzyn będzie w stanie zatrudnić tak klasowego trenera jakim jest Andriej Urlep.
Ogromną niespodziankę sprawili kibicom Basketu, włodarze klubu. Swój udział w zatrudnieniu Urlepa miał także sponsor.
51-latek ma na swoim pięć tytułów Mistrza Polski oraz dwa wicemistrza. W sezonie 2006/2007 prowadził Reprezentacje Polski. Nie dawno Andrej Urlep jako jedyny trener z Europy był na stażu w NBA w Toronto Raptors.
Andriej Urlep poprowadzi Basket już 19 listopada w meczu z AZS.
Basket podobno chce się jeszcze wzmocnić jednym zawodnikiem. Ma to być polski podkoszowy.
Reprezentant Niemiec: do Polski na Euro nie przyjadę
Koszykarz Dallas Mavericks i reprezentacji Niemiec Dirk Nowitzki w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" powiedział, że nie weźmie udziału w mistrzostwach Europy, które odbędą się w Polsce w przyszłym roku.
Czy przyleci Pan w przyszłym roku do Polski na finały mistrzostw Europy? I czy zabierze Pan ze sobą naturalizowanego centra Los Angeles Clippers Chrisa Kamana?
- "Powiedziałem już kilka lat temu, że igrzyska olimpijskie w Pekinie będą dla mnie imprezą docelową, a później odpocznę od reprezentacji Niemiec. A jeśli ja nie pojadę na mistrzostwa Europy, to myślę, że Chrisa również tam zabraknie. Zobaczymy, jak ułoży się bieżący sezon, czy będę miał jeszcze jakikolwiek zapas sił.
W tej chwili bardziej skłania się Pan jednak do przyjazdu do Polski, czy wprost przeciwnie?
-"Raczej nie przyjadę."
Szkoda, bo przecież ma Pan polskie korzenie...
"Tak, nawet zrobiłem prywatne śledztwo w tej sprawie i okazało się, że przodkowie ze strony mojego ojca pochodzą z Polski. To jest jednak zamierzchła przeszłość, sięgająca XVIII wieku. Po polskich pradziadkach pozostało mi tylko nazwisko. Słyszałem, że oznacza "nowy człowiek"".
Przed meczem w szatni atmosfera była minorowa. Jadnak kiedy mistrzowie poczuli atmosferę meczu podczas prezentacji, nawet brak jednego z trzech muszkieterów nie przeszkodził im w odniesieniu kolejnego zwycięstwa.
W meczu przeciwko New York Knicks na parkiecie nie pojawił się Kevin Garnett, zawieszony na jedno spotkanie za uderzenie zawodnika Milwaukee Bucks, Andrew'a Bogut'a. Nieobecność Kevina wyraźnie zmotywowała jego drużynę i Boston bez większych problemów pokonał Knicks 110:101.
Po meczu inny "wielki" Bostonu, Paul Pierce tak opowiadał o chwilach przed meczem: "Przed meczem w szatni było inaczej niż zwykle, byliśmy spokojniejsi, wyciszeni i dziwnie niepewni. Na szczęście daliśmy radę się zmotywować, dzięki czemu wygraliśmy ten trudny mecz."
W tym sezonie w drużynie mistrzów w 12 dotychczas rozegranych meczach widzieliśmy już 10 różnych startowych piątek. Mimo tego wygrali oni 10 meczów. Świadczy to o tym, że Celci mają wyrównany skład i nie muszą specjalnie martwić się tym, że ktoś w trakcie sezonu nie będzie mógł grać przez pewien czas.
Jose Calderon po dłuższej nieobecności w lidze, dzisiejszej nocy powrócił na parkiety NBA. Calderon pojawił się na boisku w spotkaniu pomiędzy Toronto Raptors i Miami Heat. Rozgrywający z Toronto spędził na parkiecie 32 minuty w czasie, których zaliczył 8 punktów, 7 asyst i jedną zbiórkę, czym przyczynił się do wygranej swojego zespołu 101-95.
"Czuję się dobrze. Wyleczyłem do końca uraz i mam nadzieje, że szybko powrócę do 100% dyspozycji"- powiedział Jose.
Kibice w Target Center w Minneapolis po raz pierwszy, od słynnego transferu kiedy to Kevin Garnett zmienił klub, mieli okazję podziwiać go w akcji. Tym razem jednak jako zawodnika Boston Celtics.
Garnett w hali został przywitany tak jakby nigdy nie opuścił Wilków z Minnesoty. Kibice w Minneapolis nadal kochają jedyną gwiazdę jaką w swojej historii posiadał ich klub. Garnett tak odniósł się do powitania go w dawnej hali"To zawsze wielka przyjemność poczuć, że kibice stoją za tobą murem nawet jak już nie grasz tylko dla nich. Czułem tu wiele dobrej energii. Naprawdę mam szczęście i chcę podziękować jeszcze raz fanom z Minneapolis"
Kurtuazja kurtuazją, ale jak przyszło co do czego KG rzucając 17 punktów i będąc najlepszym strzelcem swojej drużyny poprowadził swój nowy zespół do zwycięstwa nad byłymi kolegami 95:78.
Najlepszym strzelcem meczu był Al Jefferson jednak zagrał on przy bardzo słabej skuteczności trafiając 8 z 20 oddanych rzutów i nie był w stanie pomóc Leśnym Wilkom nawiązać skutecznej walki z mistrzami NBA.
Tracy McGrady, lider zespołu z Houston, nie pojawił się na parkiecie w dzisiejszym spotkaniu Houston Rockets-Indiana Pacers. Powodem absencji zawodnika "Rakiet" jest kontuzja lewego kolana.
"Byłem poza grą ze względu na kolano. To mały uraz lecz chce go wyleczyć do końca aby nie ciągnął się ze mną dalej"- powiedział T-mac.
"Nie byłem zdolny aby wyjść i zagrać na wysokim poziomie dlatego, że moje kolano nie jest w pełni sprawne. Przesiedziałem jedno spotkanie na ławce aby w następnym być w pełnej dyspozycji"- dodał McGrady.
Przygotowania do EuroBasketu 2009 idą pełną parą. Organizatorzy mają już za sobą losowanie grup. Polska trafiła dobrze, mając w grupie Liwte, Turcję oraz Bułgarię nasi zawodnicy optymistycznie patrzą w przyszłość. Jednak chciałbym poruszyć temat, jakich zawodników weźmie ze sobą Muli Katzurin.
Rozgrywający Łukasz Koszarek i Krzysztof Szubarga ta para będzie najprawdopodobniej,,mózgami’’ reprezentacji. Wszyscy jednak liczą na naturalizowanie. W grę wchodzi David Logan, który odbył już rozmowę na ten temat z prezesem PZKosz Romanem Ludwiczukiem. Logan zobowiązał się, że dostarczy wszystkie należne dokumenty do przyjęcia polskiego obywatelstwa. Jednak szansę na to są znikome, gdyż Logan w Polsce przebywa od 2006 roku, a to za mało by stać się Polakiem. Przy tej sprawie nie odbędzie się jednak bez wkładu prezydenta Polski Lecha Kaczyńskiego, który podobnie jak przy sprawie Rogera mógłby przyspieszyć tę naturalizacje. Siła pozycji( w skali 1-5): 3
Obrońcy Brak Andrzeja Pluty może być widoczny. Gdy Andrzej powrócił do kadry za kadencji Andreja Urlepa efekty były widoczne. Zawodnik Anwilu Włocławek był wraz z Adamem Wójcikiem najlepszym graczem reprezentacji Polski. Na dzień dzisiejszy jednak Katzurin może liczyć na Michała Chylińskiego, Iwo Kitzingera, Pawła Kikowskiego i Kamila Chanasa. Ci zawodnicy to jednak młodzież, która ma być owocem sukcesów za parę lat i trudno oczekiwać od nich kokosów. Siła pozycji: 3
Skrzydłowi Tutaj selekcjoner kadry Muli Katzurin ma trochę większe pole do popisu. Brak Michała Ignerskiego na EuroBaskecie 2007 nie był aż tak widoczny, bowiem godnie zastąpił go Przemysław Frasunkiewicz. Zawodnik Polonii jednak od tamtej pory prezentuje o wiele niży poziom niż przedtem. Podstawową,,trójką’’ ma być jednak Michał Ignerski. Zawodnik Cajsol Sewilla nie rozgrywa najlepszego sezonu. Jego zespół zajmuje ostatnie miejsce w hiszpańskiej lidze, zmienił się trener i niewiadomo czy będzie stawiał na naszego gracza. Po za Ignerskim, Frasunkiewiczem o miejsce w kadrze powalczą również Krzysztof Roszyk, Piotr Szczotka i Marcin Sroka. Dobry sezon rozgrywa również w barwach PBG Basketu Poznań Wojciech Szawarski. Na tej pozycji nasz trener ma duże pole manewru. Siła pozycji: 4
Silni skrzydłowi Adam Wójcik, Filip Dylewicz,i Robert Witka są chyba pewniakami do (trudno napisać wyjazdu, ale jednak napiszę) wyjazdu na EuroBasket 2009. Nie zapominając o grającym w Czechach Robercie Tomaszku i grającym powodzą Andreja Urlepa Radosławie Hyżym. Dobry sezon rozgrywa w barwach Czarnych Paweł Leończyk. Miał być on tylko graczem do drugiej kwarty, a stał się jednym z liderów drużyny, Gaspera Okorna. Pamiętajmy, że na tej pozycji może spokojnie występować również Michał Ignerski i Piotr Szczotka. Temu drugiemu wprawdzie brakuje paru centymetrów, ale podczas gry w Enerdze Czarnych Słupsk pokazał, że jest bardzo uniwersalnym graczem, a takich w reprezentacjach się ceni. Siła pozycji: 4+
Środkowi Nasz rodzynek w NBA Marcin Gortat oraz świetnie grający w Chmiki Moskawa Maciej Lampe będą stanowić o silę reprezentacji. Trzeba jednak wierzyć, że z meczu na mecz Gortat będzie otrzymywał więcej minut w Orlando Magic. Na pewno na powołanie do kadry może liczyć Szymon Szewczyk, który jest jedną z gwiazd swojego zespołu. Po za Gortatem, Lampe i Szewczykiemw kadrze mogą się znaleźć Adam Łapeta i Adam Hrycaniuk, który w Eurolidze w barwach Prokomu wychodzi w pierwszej piątce. Można powiedzieć, że na tej pozycji wyjątkowo Muli Katzurin ma wyjątkowo nadmiar dobrych zawodników. Siłą pozycji: 5
Moja wizualizacja kadry Polski na Eurobasket 2009 Rozgrywający: Łukasz Koszarek, Krzysztof Szubarga, David Logan* Obrońcy: Michał Chyliński, Iwo Kitzinger, Andrzej Pluta* Skrzydłowi: Michał Ignerski, Przemysław Frasunkiewicz, Krzysztof Roszyk Silni skrzydłowi: Adam Wójcik, Filip Dylewicz, Paweł Leończyk Środkowi: Marcin Gortat, Maciej Lampe, Szymon Szewczyk *David Logan przy nadaniu polskiego obywatelstwa * Andrzej Pluta, gdy zgodzi się na powrót do gry w reprezentacji
Przyszedł czas na rewanż - Asseco Prokom Sopot vs Montepaschi Siena.
W koszykarskiej "Lidze Mistrzów" przyszedł czas na długo oczekiwaną rundę rewanżową. W najbardziej interesującym spotkaniu dla Polaków Asseco Prokom Sopot podejmie we własnej hali ich pogromcę ze Sieny - Montepaschi. W pierwszym pojedynku bardziej utytułowany rywal nie dał szans koszykarzom Tomasa Pacesasa i zwyciężył spotkanie 80:71. Sopoccy kibice liczą na pierwsze "urwanie zwycięstwa" silnemu rywalowi - gdyż na wyjeździe było już tak bilsko.
Aby uświadomić sobie jak ciężkie starcie czeka polski zespół wystarczy spojrzeć na tabelę włoskiej Lega Basket - Montepaschi zajmuje pierwsze miejsce nie ulegając żadnemu rywalowi. W składzie Włochów występują takie osobistości, jak była gwiazda Dynamo Moskwa - Henry Domercant, który kilka sezonów temu był przymierzany do gry w Sopocie, a mózgiem zespołu jest Terryl McIntyre(175 cm wzrostu), który ze średnią asyst 4,4 zajmuje szóste miejsce wśród podających Euroligi. Dodatkowo były obrońca Barcelony - Romain Sato - plasuje się w piętnastce najwszechstronniejszych zawodników najważniejszego, europejskiego pucharu. Oczywiście nie można również zapomnieć o wybitnym Litwinie - Rimantasie Kaukenasiie - który rozgrywa już czwarty sezon z rzędu w zespole Simone Piangianiego.
Na koniec dodam, iż lider Lega Basket przegrał w Eurolidze tylko jedno spotkanie po zaciętej walce z Panatinaikosem Ateny i tym samym dzieli pierwsze miejsce w grupie B z Barceloną i wspomnianym już wcześniej mistrzem Grecji.
Prokom Sopot w "Lidze Mistrzów" zajmuje obecnie czwarte miejsce wygrywając dwa z pięciu spotkań. Kibice liczą - iż dzięki trumufie nad Montepaschi - ich pupile umocnią się na pozycji premiującej awans do fazy Top 16. Po ostatnim emocjonującym pojedynku z ateńczykami oraz zwycięstwie nad akdademikami w PLK możemy spokojnie oczekiwać kolejnego starcia drużyny znad morza. Symaptycy liczą na sporo minut - świetnego przeciwko AZSowi - Przemysława Zamojskiego. Jak będzie zobaczymy - widowisko rozpocznie się w środę o godzinie 19:45.
Drużyna Lakers, która do wczoraj mogła popisać się niesamowitym bilansem 14 zwycięstw przy zaledwie jednej porażce, która wygrała ostanie 7 spotkań i która miała bilans 5-0 w meczach wyjazdowych, wyglądała na absolutnego faworyta do zwycięstwa kiedy schodząc na przerwę miedzy trzecią i czwartą kwartą wygryała 15 punktami 101:86.
Mimo iż nikt w hali Conseco Fieldhouse w tym momencie nie wierzył, że Pacers nawiążą jeszcze walkę o zwycięstwo, na parkiecie znalazło się dwóch zawodników, którzy nie stracili nadziei i konsekwentnie punk po punkcie, akcja po akcji, zaczęli odrabiać straty. Doprowadziło to niesamowicie emocjonującej końcówki, kiedy to o zwycięstwie zadecydowała dobitka, która wpadła do kosza równo z syreną kończącą spotkanie. Ci dwaj zawodnicy to Danny Granger zdobywca 32 punktów i Troy Murphy, który rzucił 16 punktów i miał 17 zbiórek.
Bohaterem ostatniej akcji był właśnie ten drugi. Jego dobitka z pod kosza dała Pacers zwycięstwo 118:117. Po meczu lider punktowy Pacers Granger tak komentował ostatnią akcję: "To było niesamowite. Cała hala zamarła kiedy piłka skakła na obręczy. Troy to bestia jeżeli chodzi o grę na tablicach. Jestem bardzo zadowolony, że ma takie umiejętności, bo dzięki temu nam wszystkim gra się łatwiej."
Pacer okazali się drugą drużyną tego sezonu, która dała radę pokonać Lakers. Pierwszą byli gracze z Detroit.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach