Gospodarze w ubiegłym tygodniu odnotowali znaczący spadek formy. Z wyjazdów do północno – wschodniej Anglii, Kanonierzy zdołali przywieść zaledwie 1 punkt z 6 możliwych do zdobycia. O ile remis z Newcastle można wytłumaczyć, to pierwsza porażka ligowa w tym sezonie 2-1 z Middlesbrough była sensacją.
Gospodarze – najlepiej grająca na własnym boisku drużyna ligi – 8 zwycięstw w 8 spotkaniach, bilans bramkowy 13 do 3, w 17 kolejce na „The City of Manchester Stadium” podejmą Bolton.„Obywatele” świetnie grają na własnym obiekcie, na którym odnoszą same zwycięstwa, na wyjazdach z kolei spisują się fatalnie bilans 1-3-4. Popularne Kłusaki po fatalnym początku sezonu pod wodzą trenera Megsona spisują się już, co najmniej przyzwoicie, o czym świadczy choćby wygrana nad Manchesterem United. Tydzień temu Bolton wygrał arcyważne spotkanie z Wigan i w chwili obecnej plasuje się już nad strefą spadkową na 14 miejscu.
Podopieczni Harry’ego Redknappa wielokrotnie już w tym sezonie zaskakiwali świetną dyspozycją. Tydzień temu o sile Portsmouth przekonała się niezwykle mocna na własnym boisku Aston Villa, przegrywając 1-3 Tottenham po fatalnym początku sezonu w chwili obecnej plasuje się na 13 pozycji w tabeli. Trener Juande Ramos stopniowo układa grę Londyńczyków, a zespół z meczu na mecz wygląda lepiej. Potencjał gości z pewnością może zapewnić punkty na Fratton Park, zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt, że gospodarze lepiej radzą sobie na wyjazdach (6-1-2) niż na własnym stadionie, na którym co prawda jeszcze nie przegrali, ale aż pięciokrotnie remisowali (2-5-0).
Ostatnie w tabeli Derby od miejsca dającego utrzymanie w Premier League dzieli po 16 meczach już 7 punktów. Jeśli w klubie tym poważnie myśli się o zachowaniu statutu klubu Premiership, to w meczu takim jak najbliższy z Middlesbrough trzeba zdobywać punkty. Najbliższy rywal „Baranów”, co prawda w ostatniej kolejce zwyciężył 2-1 na Riverside Stadium z samym Arsenalem, ale we wcześniejszych 11 spotkaniach nie zaznał smaku zwycięstwa.
Pojedynek dwóch zespołów o podobnych potencjałach, zajmujących miejsca w dolnej połówce tabeli. W ostatniej kolejce oba zespoły zaprezentowały się korzystnie. Bardziej zadowoleni mogą być jednak zawodnicy Reading, którzy sensacyjnie 3-1 pokonali Liverpool.
Beniaminek Sunderland podejmie w 17 kolejce na „Stadium of Light” drużynę Aston Villi. Po przegranej w ubiegły weekend z Chelsea podopieczni Roya Keana w tabeli spadli do strefy spadkowej. Keane zdaje sobie zapewne sprawę z tego, iż przed jego drużyną długa i ciężka walka o utrzymanie. W kontekście walki o ligowy byt istotne jest zdobywanie punktów na własnym boisku, nawet z tak wymagającym przeciwnikiem jak Aston Villa.Drużyny beniaminków szczególnie mobilizują się w meczach rozgrywanych na swoich stadionach przy silnym wsparciu kibiców. Czarne Koty są tego świetnym przykładem, bilans na własnym obiekcie 3-2-2, na wyjazdach 0-2-7.
W minioną środę oba zespoły spotkały się na Upton Park w meczu ćwierćfinałowym Carling Cup. Górą w tym spotkaniu byli goście, którzy po golach Osmana i Yakubu zwyciężyli 2-1. Jedyną bramkę dla gospodarzy strzelił Cole. Zaledwie trzy dni po meczu pucharowym na Upton Park dojdzie do rewanżu, z tą różnicą, że mecz odbędzie się w ramach rozgrywek ligowych
Na JJB Stadium czeka nas w sobotę pojedynek dwóch drużyn znajdujących się w różnych rejonach tabeli. Zajmujący 19 przedostatnie miejsce zespół gospodarzy podejmie 9 drużynę – Blackurn. To, co łączy obecnie oba zespoły to fakt, że są aktualnie „pod formą”. Ostatnie 5 spotkań ligowych Blackburn to 3 porażki, remis i zwycięstwo. W przypadku Wigan bilans ostatnich 5 meczy jest jeszcze gorszy, a mianowicie: 4 porażki i remis. Historia spotkań obu drużyn w Premier League na JJB przemawia jednoznacznie na korzyść gości, którzy 2-krotnie wygrywali wyraźnie po 3-0.
Sytuacja w zespole “Srok” jeszcze tydzień temu nie wyglądała najlepiej. Drużyna grała słabo i w 6 kolejnych meczach nie potrafiła odnieść zwycięstwa. Remis w zaległym meczu z Arsenalem i zwycięstwo w ostatniej kolejce z Birmingham nieco uspokoiły sytuację.Fulham w ostatniej kolejce zgodnie z naszymi przewidywaniami uległ na wyjeździe Evertonowi 3-0. „Cottagers” są drużyną własnego boiska i to właśnie na Craven Cottage zdobywają większość swoich punktów, dlatego nie wykluczam, że z Newcastle również uda im się ugrać punkt.
Manchester City wygral do tej pory wszystkie mecze przed wlasna publicznoscia. Jednak ten fakt wcale nie bedzie dla nich atutem w dziejszym spotkaniu. Cala Anglia zdaje sie zadawac pytanie, kiedy wreszcie City straci punkty u siebie? Ostatnie ich mecze nie napawaja optymizmem. Birmingham, Sunderland, Reading to druzyny z ktorymi City mierzylo sie u siebie. Druzyny raczej slabe, a zwyciestwa byly tylko jednobramkowe, a Reading gola dajacego zwyciestwo City zdobylo dopiero w 90 minucie. O wyjazdach lepiej nawet nie wspominac, poza swoim stadionem City to inna druzyna. Wydaje mi sie ze Manchester troche obnizyl loty w porownaniu z poczatkiem sezonu i dlatego dzisiaj straci pierwsze punkty. A ze rywalem jest Bolton ktory wygral ostanie trzy mecze na City of Manchester Stadium i ktory mimo nieskiej pozycji w lidze nadal jest grozna druzyna, to twierdze, ze City nie zdobedzie dzisiaj nawet punktu.
Liverpool FC - Manchester United # 2 # 2,80 # bet-at-home
W dzisiejszym meczu na szczycie w Angielskiej Premier League Liverpool podejmuje na własnym stadionie Manchester United. Gospodarze tego spotkania w chwili obecnej znajdują się na 5 pozycji w tabeli z dorobkiem 30 punktów na swoim koncie. Liverpool w swoim ostatnim meczu ligowym dość niespodziewanie przegrał z Reading 3:1 zaś w wcześniejszych 2 spotkaniach pokonał Bolton oraz Newcastle odpowiednio 4:0 i 3:0. Natomiast jeżeli chodzi o Manchester United to w chwili obecnej plasuje się na 2 pozycji w tabeli z dorobkiem 36 punktów na swoim koncie. Czerwone Diabły w 2 ostatnich meczach ligowych zdobyli komplet punktów pokonując Derby oraz Fulham odpowiednio 4:1 i 2:0. Zaś 3 kolejki temu Manchester dość niespodziewanie przegrał z Boltonem 1:0. Porównując statystyki obydwu zespołó trudno jest wskazas faworyta tego spotkania. Obydwa zespoły sa jednymi z głównych faworytów do zdobycia mistrzowskiego tytułu. Dla każdej druzyny jest to mecz o 6 punktów. Dużym plusem dla Liverpoolu jest z pewnościa fakt że grają przed własną publicznościa, jednak moim zdaniem zwycięsko z tego pojedynku wyjdą gości którzy zdobywajac komplet punktów powiększą swoją przewage nad jednym z najgrożniejszych rywali i umocnią się w czołówce tabeli.
Dołączył: 02 Mar 2006 Posty: 3511 Skąd: np. z Wszechświata
Wysłany: 2007-12-16, 11:04
Liverpool FC - Manchester United # [1 połowa] X
Jeden z hitów w ligach zachodnich i jeden z dwóch w Anglii. Liverpool w tabeli 4, goście to wicelider. Oba zespoły grają dobrze w defensywie, bo straciły odpowiednio 9 i 8 goli. Co oprócz Chelsea jest najlepszym wynikiem. The Reds u siebie zremisowali i z Chelsea i z Arsenalem 1:1, prowadząc po 1 połowie 1:0. Dzisiaj postawię odwrotnie, że będzie remis po 45 minutach, co według mnie jest bardzo prawdopodobne. Goście zagrają najmocniejszą jedenastką. W LM Ferguson oszczędzał graczy w Rzymie. W Liverpoolu prawdopodobnie nie zagra Finnan i Agger. W poprzednim sezonie na Anfield Road Man Utd pokonał Liverpool 1:0.
Birmingham C. 1 - 1 Reading
Derby County 0 - 1 Middlesbrough
Manchester C. 4 - 2 Bolton W.
Portsmouth 0 - 1 Tottenham H.
Sunderland 1 - 1 Aston Villa
West Ham U. 0 - 2 Everton
Wigan Athletic 5 - 3 Blackburn R.
Fulham 0 - 1 Newcastle U.
Liverpool 0 - 1 Manchester U.
Arsenal 1 - 0 Chelsea
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach